YummyLifestyle, czyli o kulinariach inaczej
Listopad 09, 2011
Od jak dawna prowadzi Pani blog kulinarny i skąd pomysł na tego typu aktywność?
Gotowanie lubiłam już w dzieciństwie, kiedy pomagałam w kuchni mamie czy babci.
W marcu 2008 roku zarejestrowałam się na forum kulinarnym CinCin. Szukałam przepisu na muffinki. Od tego momentu zamiłowanie do gotowania rosło z dnia na dzień. Aż w końcu, pół roku później, zafascynowana budzącym się wtedy do życia światem blogów kulinarnych, postanowiłam spróbować swoich sił w roli bloggera. I tak oto 3 września 2008 roku wystartowałam z moim Yummy Lifestyle.
Jaka była pierwsza opublikowana na blogu potrawa?
Zaczęłam bardzo niewinnie, muffinkami właśnie. Światło dzienne, jako pierwsze ujrzały muffinki jogurtowo - miodowo - kakaowe z wiśniami.

Czy przy prowadzeniu bloga ktoś Pani pomaga? Czy też wszystko od "a" do "z" jest dziełem jednej osoby: zdjęcia, filmy, opisy?
Blog od początku do końca jest moim dziełem. Sama piszę teksty pojawiające się na stronie, .stylizuję´ potrawy i robię zdjęcia. Czasem przepisy znajdujące się na blogu nie są mojego autorstwa, ale zawsze umieszczam informację, od kogo pochodzi receptura i dodatkowo wpisuję ją, mimo wszystko, po swojemu, nie kopiuję jota w jotę innych bloggerów.

Czy gotuje Pani potrawy z myślą o publikacji ich na stronie, czy też dzieje się to naturalnie - najpierw próba gotowania, a potem, jak potrawa się uda, publikacja na stronie?
Patrząc na przepis decyduję od razu czy pojawi się on na stronie czy też nie. Czasem zdarza się, że coś się nie uda - zapomnę dodać jakiś składnik, zamiast pięknie wyrośniętego ciasta niespodziewanie wyjdzie zakalec, albo, po prostu, coś pomimo rewelacyjnego smaku jest mało "fotogeniczne". Wtedy danie czeka na swoją drugą szansę. Kiedy ją dostanie, pilnuję, aby wszystko było perfekcyjnie zrobione.

Skąd czerpie Pani inspiracje? Z podróży, z innych stron, a może z opowieści znajomych?
Inspirują mnie głównie inni kucharze. Zarówno Ci zawodowi, jak i Ci gotujący w domowym zaciszu. Wzorem do naśladowania jest dla mnie ukochany Jamie Oliver, ale wiele interesujących przepisów znajduję przede wszystkich na blogach kulinarnych, nie tylko polskich, ale także zagranicznych. Nie da się też ukryć, że w moim przypadku inspirujący jest także mój humor.

Jaką kuchnię lubi Pani najbardziej?
Szybką, zdrową, kolorową. Lubię też pikantne dania. Zdecydowanie po drodze jest mi, więc z kuchnią włoską i meksykańską.

Najciekawsza potrawa, którą konsumowała Pani w życiu?
Myślę, że jedną z ciekawszych potraw było coś w rodzaju gulaszu z suszonego dorsza. Przyrządził ją dla nas w Chorwacji właściciel campingu, na którym zatrzymałam się z rodziną na wakacjach. Nigdy wcześniej nie widziałam, aby ktoś ciął rybę piłą mechaniczną…

W Polsce pokutuje jeszcze stereotypowe myślenie, że kuchnia jest przestrzenią wyłącznie dla kobiet. Obecnie większość pań stara się uciec od obowiązku gotowania stawiając na karierę. Czy Pani zdaniem kariera w kuchni też jest możliwa? Czy kobieta może realizować się, jako profesjonalny kucharz?
Oczywiście, że może, jeśli tylko tego chce. Jestem zdania, że trzeba realizować swoje marzenia i dążyć do ich spełnienia. Dlatego też, nie widzę przeszkód, aby kobieta marząca o karierze szefa kuchni, nie mogła spełniać się w tej roli.

Ile czasu dziennie poświęca Pani na prowadzenie bloga? Jak radzi sobie Pani z łączeniem hobby oraz innych, codziennych obowiązków?
Niestety ostatnimi czasy czuję, że nieco zaniedbuję swoją stronę. Niegdyś poświęcałam mu przynajmniej chwilkę każdego dnia. Obecnie publikuję wpisy rzadziej, mniej więcej raz, dwa razy w tygodniu, właśnie ze względu na masę obowiązków. Ale staram się walczyć z biegnącym czasem i mam nadzieję, że uda mi się zwiększyć częstotliwość publikacji.
Czy myśli Pani o wydaniu własnej książki kucharskiej? A może własny program kulinarny na miarę Nigelli Lawson?
Chciałabym bardzo wydać kiedyś książkę kucharską. Choćby niewielkich rozmiarów. Zanim to jednak nastąpi muszę dorobić się odpowiedniej liczby autorskich przepisów, więc zapewne jeszcze dużo czasu upłynie, nim ewentualna książka zacznie powstawać. Marzy mi się też praca w charakterze fotografa kulinarnego i publikacje w magazynach kulinarnych. Może kiedyś i to się uda…

O autorce:
Kinga Biel, autorka bloga Yummy Lifestyle. Obecnie studentka krakowskiego oddziału Akademii Fotografii. Na swojej stronie łączy miłość do fotografii i gotowania w jedną całość.
Za treść merytoryczną Strefy Eksperta odpowiada Sanofi
Sanofi-Aventis Sp. z o.o.
ul. Bonifraterska 17
00-203 Warszawa
NIP 813-01-40-525
KRS 0000036286
Tel: 22 280 00 00
Fax: 22 280 00 01
zatrzymajpiekno@sanofi-aventis.com
www.sanofi-aventis.pl





Porozmawiaj o artykule (0):
Zaloguj się by dodawać komentarze.